Negocjacje ostatniej szansy

Dziś do USA przylatuje wicepremier Chin na „negocjacje ostatniej szansy”. Przez ostatnie miesiące rynki zapewniane były o tym, że negocjacje pomiędzy USA a Chinami idą świetnie. Dlatego tweet prezydenta Trumpa o podwyższeniu ceł wywołał spore zamieszanie. Inwestorzy zastanawiali się czy nie jest to jedynie taktyka negocjacyjna, nastawiona na uzyskanie ustępstw ze strony Chin na ostatniej prostej negocjacji. Podobno Chiny w ostatnim czasie zgłosiły szereg zmian w 150-stronicowym tekście porozumienia, wycofując się z szeregu wcześniej powziętych ustaleń. Przede wszystkim strona chińska wycofała się z wprowadzenia ustaleń do obowiązującego prawa a wicepremier Liu He przekazał amerykańskiej delegacji, że USA będą musiały bardziej Chinom zaufać. To miało zaszokować reprezentację Białego Domu.

Na rynku walutowym na razie jest spokojnie – nerwowe reakcje dotyczą głównie rynków akcji. Tuż po południu za dolara płacono 3,83, za euro 4,29, za funta 4,98, a za franka 3,76 złotego.

Ekspert Amronet.pl

Udostępnij innym