Kartka z kalendarza makro

Koniec tygodnia na rynku walutowym przynosi ostudzenie nastrojów. Sytuacja spowodowana jest wzrostem sporu dymplomatycznego pomiędzy USA, a Chinami, a także różnymi poglądami, w sprawie pakietu fiskalnego w USA. Do tego doszły spadające sesje. Mimo tego kurs najważniejszej pary walutowej nadal jest wyceniony wysoko – 1,16USD. W ostatnich dniach eurodolar osiągnął swoje minima na poziomie 1,1539 USD oraz maksima na poziomie 1,1626 USD.

Podczas porannej sesji polska waluta kosztowała: kurs euro 4,4085 zł, kurs dolara amerykańskiego 3,8017 zł, kurs franka szwajcarskiego 4,0994 zł, kurs funta szterlinga 4,8322 zł. Jak widać, w skali miesiąca kurs dolara w stosunku do polskiej waluty obniżył się o niemalże 20 groszy. Analizując wykres dzienny i obserwując dominację podaży, możemy spodziewać się dalszych obniżek dolara amerykańskiego.

Co prawda nie ma dziś intersujących odczytów makroekonomicznych jeśli chodzi o Polskę, jednak pojawiły się wstępne dane lipcowe dotyczące PMI z Europy. W większości dane są znacznie lepsze aniżeli oczekiwano oraz lepsze od czerwcowych. Wskaźnik PMI przemysłowe, dla strefy euro umocnił się z 47,4 do 51,1 pkt, Francja zanotowała wynik 52,6 pkt, Niemcy 50,0 pkt. Jeśli chodzi o sektor usługowy PMI wzrasta z 48,5 do 54,8 pkt, Francja notuje wynik 57,8, Niemcy 56,7 pkt.

Z kolei Wielkiej Brytanii mocno zyskuje sprzedaż detaliczna. Dane pokazały odbicie sprzedaży, drugi miesiąc z rzędu. W czerwcu sprzedaż detaliczna wzrosła o 13,9 % – w porównaniu do miesiąca poprzedniego, gdzie prognozowano wzrost do poziomu 8,3%.  Po publikacji tych danych kurs funta zyskał do jena japońskiego.

Średnie kursy NBP o godzinie 12:00 przedstawiają się następując o: EUR – 4,4113zł, USD- 3,8011 zł, GBP – 4,8407 zł, CHF- 4,1070 zł.

Udostępnij innym